![Upadłość Interpark Commerce... Strach przed 'czarnymi pieniędzmi' dotykającymi agencje K-POP [magazine kave=Park Su-nam, dziennikarz]](https://cdn.magazinekave.com/w900/q75/article-images/2026-01-01/348e8362-2973-4ac7-a968-89331b666390.jpg)
[magazine kave=Park Su-nam, dziennikarz] W 2025 roku Korea Południowa wydaje się przeżywać kulturowy rozkwit. K-POP nie jest już muzyką z peryferii Azji, lecz stał się ogromnym przemysłem, który zagraża dominacji rynku pop w krajach anglojęzycznych. BTS i BLACKPINK utorowały drogę dla wielu młodszych grup, a 'K-Invasion', obejmująca koreańskie dramaty, filmy i K-beauty, jest oceniana jako wszechstronny atak kulturowy, który przewyższa 'British Invasion' z lat 60. Statystyki z Biura Statystycznego i Urzędu Celnego wskazują na rekordowe wartości eksportu, a rząd chętnie nazywa to 'zwycięstwem miękkiej siły'.
Jednak za tym wspaniałym sukcesem kryje się 'gorzka rzeczywistość', na którą nikt nie zwraca uwagi lub którą usilnie ignoruje. Im większy sukces, tym ciemniejszy cień. Po zgaszeniu jaskrawych świateł sceny, przepływ pieniędzy, który stanowi fundament przemysłu rozrywkowego, od dawna cierpi na miażdżycę. Obserwujemy teraz dziwny fenomen, w którym ogromna gęś znosząca złote jaja K-POP umiera z głodu, zanim jeszcze zostanie rozpruta. Sygnalizacja tego upadku nie jest związana ze skandalami idolów ani oskarżeniami o plagiat, lecz wybuchła w najbardziej podstawowych i nudnych obszarach, jak 'dystrybucja' i 'rozliczenia'.
16 grudnia 2025 roku, Sąd Rehabilitacyjny w Seulu ostatecznie ogłosił upadłość Interpark Commerce. To nie jest zwykłe zamknięcie jednego internetowego sklepu. To upadek symbolicznej marki 'Interpark', która od końca lat 90. pisała historię koreańskiego e-commerce, oraz pęknięcie ogromnej sieci dystrybucyjnej, która wspierała rynek fizycznych albumów K-POP. Dla zagranicznych fanów, ta nazwa była znana jako miejsce zakupu biletów na koncerty i albumy, a teraz znika z historii, pozostawiając za sobą dziesiątki tysięcy wierzycieli i setki miliardów wonów niezrealizowanych płatności.
Wielu zagranicznych czytelników i fanów K-POP może być zaskoczonych. "Czy Interpark nadal nie sprzedaje biletów?" "Czy nie kupiłem biletów na koncert Seventeen na Interpark?" Ten zamęt jest doskonałym przykładem złożoności i oszukańczości tej sytuacji. Żyjemy teraz w zdeformowanej strukturze, w której istnieją 'dwa Interparki'. Interpark Triple, sprzedający bilety, przetrwał, ale Interpark Commerce, sprzedający albumy, zmarł.
Chcę zbadać nie tylko prostą wiadomość o upadłości firmy, ale także polityczno-ekonomiczne dynamiki (Polyconomy) związane z tym wydarzeniem. Będziemy śledzić, jak ogromne imperium platformy Qoo10, goniąc za iluzją notowania na NASDAQ, złamało kręgosłup przemysłu K-POP, oraz jak zniekształcona praktyka 'miloneogi' (przesuwania płyt) połączyła się z kryzysem płynności, wprowadzając małe agencje w strach przed masowymi bankructwami. To najgłębszy zapis o kapitale, chciwości i upadku, ukryty za wspaniałymi tańcami i piosenkami.
Aby zrozumieć ten ogromny upadek, należy najpierw prześledzić ścieżkę grupy Qoo10 i jej lidera, Gu Young-bae. Gu Young-bae jest postacią przełomową w historii koreańskiego e-commerce. Rozpoczął jako wewnętrzny startup Interpark, rozwijając Gmarket do pozycji lidera rynku otwartego w Korei, a w 2009 roku sprzedał go amerykańskiemu eBayowi, tworząc mit 'koreańskiego Amazona'. Zgodnie z warunkami sprzedaży, które obejmowały klauzulę o zakazie konkurencji w Korei, przeniósł się do Singapuru, gdzie założył Qoo10, planując podbój rynku Azji Południowo-Wschodniej.
Problem polegał na tym, że jego ambicje nie ograniczały się do prostego prowadzenia e-commerce. Jego ostatecznym celem było wprowadzenie spółki zależnej Qoo10, 'Qxpress', na giełdę NASDAQ. Notowanie na NASDAQ było najlepszą sceną do maksymalizacji wartości firmy, ale wymagało ogromnego 'rozrostu'. Najważniejszym wskaźnikiem, który miał zapewnić przewagę w procesie notowania, były obroty (GMV) i wolumen. Prezes Gu Young-bae rozpoczął bezprecedensowy 'szał M&A (fuzji i przejęć)', aby szybko zwiększyć te wskaźniki.
Strategia ponownego wejścia Qoo10 na rynek koreański, rozpoczęta w 2022 roku, była agresywna do tego stopnia, że stała się destrukcyjna. TMON, WeMakePrice i Interpark Commerce. Kiedyś dominujące na koreańskim rynku dystrybucji pierwszej generacji social commerce i open market, były kupowane za bezcen lub w ramach wymiany akcji. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że to wspaniały powrót imperium Qoo10. Narodził się ogromny dinozaur zajmujący czwarte miejsce w branży.
Jednak źródło tych funduszy na przejęcia było problematyczne. Qoo10 w zasadzie stosowało strategię zwiększania rozmiaru za pomocą 'pustych skorup'. Z powodu braku aktywów gotówkowych, Qoo10 wykorzystywało płatności za sprzedaż przejętych firm do nabywania innych firm lub pokrywania kosztów operacyjnych, tworząc strukturę przypominającą 'oszustwo Ponziego'. Pieniądze od klientów TMON były używane do pokrywania strat WeMakePrice, a pieniądze WeMakePrice do opłacania produktów Interpark Commerce.
Ta niebezpieczna struktura zawaliła się w lipcu 2024 roku, gdy TMON i WeMakePrice nie były w stanie wypłacić rozliczeń sprzedawcom (incydent Timef). Powstała astronomiczna kwota niezrealizowanych płatności przekraczająca 1,2 biliona wonów, co zostało zapisane jako najgorszy w historii wypadek finansowy w koreańskim przemyśle dystrybucji. A fala wstrząsów natychmiast przeniosła się na inną spółkę zależną w grupie, Interpark Commerce.
Interpark Commerce miało nieco inny cykl rozliczeniowy niż TMON czy WeMakePrice. W przeciwieństwie do innych spółek, które rozliczały się co miesiąc, stosowało system rozliczeń tygodniowych (Weekly Settlement), więc początkowo przewidywano, że straty będą mniejsze. Jednak zaufanie rynku było bezlitosne. Gdy ujawniono problemy finansowe całej grupy Qoo10, firmy PG (usługi płatnicze) i firmy kartowe wstrzymały wypłaty dla Interpark Commerce. Gdy naczynia krwionośne zostały zablokowane, serce przestało bić w mgnieniu oka.
W sierpniu 2024 roku Interpark Commerce również złożyło wniosek o rehabilitację w sądzie. Po 1 roku i 4 miesiącach nużących sporów prawnych i prób sprzedaży, nie pojawił się żaden 'ratownik', który chciałby przejąć firmę, której wartość marki została już zniszczona, a długi przewyższały aktywa. 16 grudnia 2025 roku wyrok sądu o upadłości był przewidywaną katastrofą. Sąd orzekł, że "wartość likwidacyjna jest wyższa niż wartość kontynuacji". Ten jeden wiersz wyroku zburzył ogromny filar, który odpowiadał za dystrybucję albumów K-POP.
To właśnie tutaj zagraniczni fani K-POP czują największy zamęt. "Mówią, że Interpark zbankrutował, ale dlaczego nadal mogę rezerwować bilety na koncerty na Interpark?" Aby rozwiązać tę zagadkę, musimy cofnąć się do 2021 roku.
Wówczas, firma unicorn w branży platform turystycznych, Yanolja, nabyła 70% udziałów Interpark za około 300 miliardów wonów. Strategia Yanolji była jasna. Chciała zdominować rynek podróży i biletów na wydarzenia, który miał eksplodować po pandemii COVID-19. Innymi słowy, Yanolja pragnęła przejąć zyskowne segmenty 'tours' i 'tickets'. Z drugiej strony, segmenty 'shopping' i 'books (w tym albumy)', które od lat przynosiły straty, były dla niej ciężarem.
W związku z tym Yanolja przeprowadziła precyzyjną operację podziału Interpark.
Interpark Triple: Spółka bezpośrednio posiadana i zarządzana przez Yanolję. Odpowiada za działalność turystyczną (loty/noclegi) oraz sprzedaż biletów (koncerty/wystawy). Są całkowicie oddzieleni finansowo od kryzysu Qoo10 i nadal utrzymują pozycję lidera w branży.
Interpark Commerce: Oddzielna spółka utworzona z wydzielonych segmentów sprzedaży i książek/albumów. W kwietniu 2023 roku Yanolja sprzedała tę kłopotliwą spółkę w całości Qoo10.
Problem polegał na tym, że marka 'Interpark' miała zbyt dużą siłę. Qoo10, przejmując Interpark Commerce, uzyskało prawo do korzystania z nazwy 'Interpark' przez określony czas. Dla konsumentów wydawało się, że po prostu zmieniają menu na tej samej stronie 'Interpark', ale w rzeczywistości przemieszczały się między zupełnie różnymi systemami dwóch firm.
Bilety trafiały do skarbca Yanolji, a albumy do skarbca Qoo10. Gdy w 2024 roku wybuchł kryzys Qoo10, Yanolja natychmiast podjęła działania, aby wyznaczyć granice. Umieściła na stronie ogłoszenie, że "Interpark Triple i Interpark Commerce to oddzielne firmy" i powiadomiła Qoo10 o rozwiązaniu umowy na korzystanie z marki. Nawet Interpark Commerce próbowało przeprowadzić rebranding pod nową nazwą 'Byzle', aby przetrwać, ale to było tylko malowanie tonącego statku.
Skutki tego skomplikowanego podziału firm spadły na konsumentów, szczególnie na fanów K-POP. Załóżmy, że jeden fan z powodzeniem zarezerwował bilet na koncert Seventeen na Interpark Ticket (Triple) i kupił album na Interpark Books (Commerce) w celu wzięcia udziału w losowaniu na spotkanie z fanami. Bilet na koncert jest dostarczany na czas, a wydarzenie odbywa się bez problemów. Jednak album nie przychodzi. Naciskając przycisk śledzenia dostawy, pojawia się tylko komunikat o błędzie: "Brak historii zamówień". Centrum obsługi klienta nie odbiera telefonów, a prośby o zwrot są odrzucane z powodu błędu systemu. Fani są wściekli, ale nie wiedzą, do kogo się zwrócić. Na zagranicznych społecznościach, takich jak Reddit i Twitter, przez cały 2025 rok pojawiały się skargi: "Album zamówiony na Interpark Global nie dotarł przez 6 miesięcy", "Moje pieniądze zniknęły". To nie była tylko opóźniona dostawa, ale sytuacja, w której Qoo10 wykorzystało pieniądze ze sprzedaży, przez co zabrakło nawet pieniędzy na zakup towarów, co można określić jako 'wyparowanie'.
Upadłość Interpark Commerce nie jest tylko problemem kilku niezrealizowanych albumów, ale wstrząsa całym przemysłem K-POP z powodu zniekształconej struktury dystrybucji, zwanej 'miloneogi'. Ta praktyka stała się powszechna w latach 2020., gdy rywalizacja o rekordy sprzedaży w pierwszym tygodniu stała się intensywna.
[Zasady działania miloneogi]
Pre-order Bulk: Agencje proszą lub zgadzają się z dystrybutorami (takimi jak Interpark Commerce) na zamówienie tysięcy lub dziesiątek tysięcy albumów, aby zwiększyć rekordy sprzedaży w pierwszym tygodniu.
Organizacja wydarzeń: Dystrybutorzy planują wydarzenia, takie jak spotkania z fanami czy wideorozmowy (fan call), aby wyprzedać ogromne zapasy. Fani kupują dziesiątki albumów, aby zwiększyć swoje szanse na wygraną.
Opóźnienie w rozliczeniach: Dystrybutorzy otrzymują natychmiastową gotówkę od fanów, ale płatności dla agencji są dokonywane zgodnie z ustalonym harmonogramem rozliczeń.
Ta struktura działa tylko wtedy, gdy 'zaufanie' i 'przepływ gotówki' są płynne. Agencje inwestują w produkcję albumów i marketing, a zwrot tych kosztów jest w rękach dystrybutora. Jednak dystrybutor Interpark Commerce zbankrutował. Pieniądze, które fani wpłacili, zostały wykorzystane na spłatę długów Qoo10, a płatności za albumy, które agencje miały otrzymać, rozpadły się na kawałki.
Duże agencje, takie jak HYBE, SM czy JYP, mają możliwość wzmocnienia własnych sieci dystrybucyjnych (Weverse Shop, JYP Shop) lub mają wystarczające zasoby finansowe, aby przetrwać straty. Problem dotyczy małych i średnich agencji, które w większości pokrywają koszty produkcji albumów, kręcenia teledysków i szkolenia stażystów z 'zaliczek' lub dochodów ze sprzedaży albumów. Praktyka zaliczki, w której dystrybutorzy oferują agencjom: "Jeśli dasz nam wyłączne prawa dystrybucji, pożyczymy ci 1 miliard wonów z góry", jest publicznie znanym sekretem i uzależnieniem w branży.
Niezrealizowane płatności związane z Interpark Commerce, sięgające setek milionów do dziesiątek miliardów wonów, stanowią dla małych agencji wyrok śmierci. Nawet średnie agencje, takie jak Fantagio, zmagają się z zaległościami podatkowymi i presją spłaty długów, podczas gdy mniejsze agencje zamykają się bez żadnych informacji. Jak zauważył dziennikarz Park Su-nam w swoim artykule, "Kraj, w którym sukces staje się ciężarem", agencje, które sprzedały wiele albumów i ustanowiły rekordy sprzedaży, są w gorszej sytuacji, ponieważ mają więcej pieniędzy do zwrotu Interpark Commerce.
Czytelnicy nie powinni mylić 'sajaegi' (kupowania własnych albumów) z 'miloneogi'.
Sajaegi: Wyraźnie nielegalna praktyka, w której agencje kupują własne albumy, aby manipulować listami przebojów.
Miloneogi (przesuwanie): Sposób, w jaki dystrybutorzy przejmują zapasy i sprzedają je fanom poprzez wydarzenia. Prawnie znajduje się w szarej strefie, ale jest krytykowane jako nadmierna praktyka wyzyskująca portfele fanów.
Ta sytuacja nie jest wynikiem nielegalnego sajaegi, lecz 'finansowego wypadku', który wybuchł, gdy legalne, ale nieodpowiedzialne praktyki miloneogi spotkały się z problemami finansowymi dystrybutorów. Dystrybutorzy wydali pieniądze fanów na 'przyszłe zyski' (Pre-spending), a gdy bańka pękła, pozostały tylko długi.
W 2023 roku sprzedaż fizycznych albumów K-POP po raz pierwszy przekroczyła 100 milionów sztuk, osiągając szczyt. Jednak zaledwie rok później, w 2024 roku, rynek ostro się schłodził. Według danych Circle Chart, sprzedaż fizycznych albumów w 2024 roku spadła o 19,5% w porównaniu do roku poprzedniego, osiągając poziom 92,7 miliona sztuk. To pierwszy spadek (De-growth) od 10 lat, odkąd 2014 roku.
Ten trend spadkowy utrzymał się również w 2025 roku. Z danych Urzędu Celnego wynika, że eksport albumów w 2024 roku wzrósł jedynie o 0,55% w porównaniu do roku poprzedniego, co w praktyce oznacza zatrzymanie wzrostu, a eksport do największego rynku, Japonii, spadł o 24,7%. Eksperci interpretują to jako 'zmęczenie fandomu (Fandom Fatigue)' i 'korektę rynku (Correction)', ale to nie jest tylko zmęczenie, lecz 'kryzys kredytowy (Credit Crunch)' , który wymusił redukcję.
Koreański przemysł rozrywkowy zasadniczo zmaga się z 'dylematem podwykonawców'. Nawet jeśli 〈Gra o Tron〉 na Netflixie odnosi sukces, większość praw własności intelektualnej i zysków trafia do platformy, podobnie jak K-POP jest uzależniony od zdrowia platform dystrybucyjnych (Interpark, Yes24, Aladin itp.) w zakresie sprzedaży albumów. Upadłość Interpark Commerce spowodowała, że pieniądze przestały krążyć na rynku. Dystrybutorzy, zmagając się z kryzysem płynności, zmniejszyli lub całkowicie wyeliminowali zaliczki, które wcześniej wypłacali agencjom, a także stracili zdolność do przetwarzania zapasów miloneogi. Nastała sytuacja, w której "nie można produkować albumów, gdy brak pieniędzy".
To przypomina zjawisko 'wielokrotnej polaryzacji' na rynku nieruchomości. Duże agencje szukają sposobów na przetrwanie poprzez globalne dostawy D2C i współpracę z zagranicznymi wytwórniami, podczas gdy małe agencje, które polegały na krajowych sieciach dystrybucyjnych, upadają. W 2025 roku jesteśmy świadkami znikania kręgosłupa rynku K-POP i polaryzacji na ekstremalnie nieliczne super IP i wiele małych firm.
Największymi ofiarami upadłości Interpark Commerce są agencje pod względem finansowym, ale psychologicznie są to fani K-POP na całym świecie. Szczególnie dla zagranicznych fanów 'bezpośrednie zakupy (Direct Purchase)' są skomplikowanym i niepewnym procesem, a ta sytuacja uczyniła ten niepokój rzeczywistością. Na społecznościach takich jak Reddit pojawił się termin 'moje zamówienie stało się duchem (Ghost Order)'. Pieniądze zostały wydane, ale historia zamówienia zniknęła, a nie ma nikogo, do kogo można się zwrócić. To nie jest tylko niezadowolenie z usługi, ale prowadzi do 'Koreańskiego Dyskonta (Korea Discount)'. W miarę jak rośnie przekonanie, że "zakupy na koreańskich stronach są ryzykowne", zagraniczni fani zaczynają szukać Amazonu lub lokalnych sprzedawców, co ostatecznie prowadzi do zmniejszenia marży zysku koreańskich agencji.
Kryzys grupy Qoo10 doprowadził również do paraliżu jej spółki zależnej zajmującej się logistyką, Qxpress. Ilość towarów wysyłanych za pośrednictwem Interpark Commerce utknęła w portach i magazynach z powodu zakłóceń w operacjach Qxpress. Jeden z japońskich fanów skarżył się: "Zamówiłem gadżety na Caratland (spotkanie fanów Seventeen) w 2025 roku, ale nie otrzymałem ich nawet 6 miesięcy po zakończeniu wydarzenia". Paraliż logistyki oznacza zniszczenie doświadczenia fandomu (Fan Experience). Zakup albumu to nie tylko konsumpcja, ale rytuał wspierania artysty, a ten rytuał jest zniekształcony przez oszustwa i opóźnienia w dostawie, co przyspiesza odpływ fanów.
Procedura upadłości Interpark Commerce będzie trwała do lutego 2026 roku, kiedy to będą przyjmowane zgłoszenia wierzytelności, a w marcu odbędzie się termin badania. Jednak szczerze mówiąc, prawdopodobieństwo, że zwykli wierzyciele (agencje i konsumenci) odzyskają swoje pieniądze, jest nikłe. Aktywa firm platformowych są w większości niematerialne, a wartość marki już zbliża się do zera.
Teraz potrzebna jest nie 'pożal się Boże' pomoc, ale fundamentalna operacja. Obecne przepisy, takie jak 'Ustawa o rozwoju przemysłu kultury i sztuki' czy 'Ustawa o promocji przemysłu muzycznego', zawierają przepisy karne dotyczące takich działań jak sajaegi, ale brakuje zabezpieczeń finansowych, które zapobiegają wykorzystywaniu płatności przez platformy. Należy wzmocnić obowiązek 'escrow' w celu zapobiegania wykorzystywaniu funduszy na operacje oraz wprowadzić ustawodawstwo dotyczące harmonogramów rozliczeń, takie jak 'Ustawa o zapobieganiu drugiemu Merge Point' i 'Ustawa o zapobieganiu drugiemu Qoo10'.
Upadek Interpark Commerce jest najbardziej tragicznym podręcznikiem pokazującym, jak chciwy kapitał może zniszczyć przemysł kultury. Marzenia prezesa Gu Young-bae o notowaniu na NASDAQ były zamkiem z piasku zbudowanym na łzach wielu małych i średnich firm oraz artystów. Jednak kryzys jest również szansą. Dzięki tej sytuacji przemysł K-POP musi uwolnić się od zniekształconej zależności od 'miloneogi'. Zamiast obsesji na punkcie sprzedaży 100 milionów albumów, długoterminowym celem powinno być stworzenie przejrzystej struktury dystrybucji i zdrowej kultury fandomu, aby kontynuować 'K-Invasion'.
Kraj, w którym sukces nie staje się ciężarem, w którym krople potu artystów nie są wykorzystywane do spłaty długów platform. To jest prawdziwy 'globalny standard' K-POP, do którego powinniśmy dążyć.

